Jak prawidłowo trzymać łuk bloczkowy?

tekst w kategorii: Podstawy 8 października 2017

Wszystkie dobre strzały zaczynają się od dobrej, stabilnej postawy. Ale drugim, arcyważnym elementem jest prawidłowy chwyt łuku. I tym zajmiemy się w dzisiejszym tekście.

Z wszystkich elementów, które tworzą dobrą formę, sposób trzymania łuku bloczkowego jest krytycznym elementem wpływającym na wyniki na tarczy. I niezależnie, czy strzelasz z łuku bloczkowego, klasycznego czy huntera; czy strzelasz do tarczy czy polujesz – nieprawidłowy sposób trzymania łuku podczas strzelania od razu przełoży się na kiepskie wyniki – na niedokładne trafienia w cel czy nawet na pudła. Bardzo ważne jest jak najszybsze opanowanie prawidłowego chwytu, żeby weszło to w nawyk i nie trzeba było o tym myśleć.

Jak się do tego zabrać?

Najlepszym sposobem na naukę to na początek prosta symulacja na samej dłoni.
Otwórz swoją dłoń którą trzymasz łuk, stwórz literę V pomiędzy kciukiem a palcem wskazującym. Twoje kostki powinny być skierowanie do zewnątrz pod kątem około 25-45 stopni. Teraz ‚wyrysuj’ sobie linię w najgłębszej części tej litey V przez całą dłon z góry na dół.

Linia ta będzie łączyła promieniowe zagłębienie dłoni z kością promieniową w ramieniu, gdzie łączy się z nadgarstkiem. Powód, dla którego to miejsce jest idealne to – oprócz samego docisku dłoni do łuku – większa stabilność trzymania łuku, który jest bezpośrednio w linii z promieniem ramienia. Dzięki temu cały układ jest w jednej osi z ramieniem, łokciem i barkiem, co przekłada się ogólną stabilność.


Teraz zaczyna się robić trochę bardziej teoretycznie i technicznie. Zależnie od tego, pod jakim kątem trzymasz dłoń i jak wyprofilowany jest Twój łuk, nacisk może być większy na wierzchu dłoni lub bliżej dołu, przy nadgarstku. Możemy to roboczo nazwać wysoką lub niską przyczepnością na nadgarstek. Jeśli nie jesteś jeszcze pewien, który wersja jest dla Ciebie odpowiednia – nie ma się czym martwić. To akurat przyjdzie z czasem i doświadczeniem po każdej oddanej strzale. Na początek warto zacząć od neutralnej pozycji lub nawet od niskiego wejścia nadgarstka, szczególnie przy nowym łuku (niektóre modele, jak mój Hoyt Podium mają wymienne chwyty z różnym kątem). Teraz musisz zacząć próbować oddawać strzały z różnymi formami nacisku i obserwując trafienia samemu dojdziesz do wniosku, która pozycja dłoni jest dla Ciebie najlepsza i najbardziej efektywna.

Zdecydowania większość obecnych łuków bloczkowych jest tak wyprofilowana, że dłoń układa się w niski profil nacisku. Jednak dzięki wymiennym chwytom można ten nacisk przesunąć trochę wyżej.

No dobra, chwyciłeś łuk, oddałeś kilka strzałów i teraz zadajesz sobie pytanie – co zrobić z palcami? Tutaj rada jest prosta – w trakcie naciągania łuku rozluźnij palce maksymalnie i pozwól im odpocząć. Jeśli wszystko zrobiłeś jak trzeba to twoje palce ułożą się podobnie jak na zdjęciu – palec wskazujący i środkowy ułożą się w przedniej części chwytu łuku, a pozostałe będą lekko zgięte z boku majdanu.

Idealny chwyt – zrelaksowane palce, lekko otwarte.

Ten chwyt nie jest naturalny i intuicyjny i może minąć dłuższy czas, zanim się do niego przyzwyczaisz. Szczególnie jest to ważne dla świeżo upieczonych łuczników, którzy boją się przez taki chwyt, że łuk upadnie im po oddaniu strzału. W tym momencie przydaje się smycz, ale i tak odruch łapania łuku może być silniejszy.

Najgorszym sposobem na chwyt łuku jest zaciśniecie całej dłoni na majdanie i mocne napięcie mięśni. Wtedy większość wibracji łuku przeniesie się na tą dłoń, a każde, nawet lekkie skurcze mięśni spowoduje oddanie niecelnego strzału. Łuk to nie pistolet – tutaj nie ma takiego odrzutu, który może wyrwać cały sprzęt z ręki. Podczas oddawania strzału trzeba być w miarę rozluźnionym, spięte mięśnie odbiją się na wyniku.

Łucznictwo jako sport precyzyjnie, szczególnie łucznictwo bloczkowego, jest sportem wysoce powtarzalnym. Pamięć mięśniowa to kluczowy element, dlatego też ilość ćwiczen potrzebnych na wyrobienie odpowiednich nawyków jest bardzo ważna. Jest to oczywiście dosyć indywidualna kwestia, ale im więcej czasu poświęcisz na opanowanie podstaw, tym łatwiej przyjdą dobre wyniki.


Jednak mimo tego, że jest to sport gdzie dokładność jest bardzo ważna, można zaobserwować różnego rodzaju podejście u światowej klasy zawodników. Oczywiście wszyscy oni stosują te same podstawy, ale np. Reo Wilde stoi mocno wychylony do tyłu z racji ilości ciężaru dołączonego na stabilizatorach. Sergio Pagni dosyć mocno dokłada głowę do cięciwy. To są właśnie te tysiące wypuszczonych strzał, te tysiące godzin na torach na wyrobienie powtarzalnych nawyków.
Nawet gdybyś naciągał łuk małym palcem, ale trafiałbyś same 10’tki – dlaczego nie? :) Jeśli robisz jakiś błąd za każdym razem tak samo, może warto przekuć to w zaletę. Jednak podstawy to podstawy – trzeba je znać, żeby można je było samemu modyfikować i dopasować do siebie samego.


Źródło zdjęć: Lancaster Academy

Sklep Łuczniczy to firma założona z misją dzielenia się miłością do łucznictwa na całym świecie. Taki cel przyświecał otwarciu sklepu internetowego, gdy firma była wciąż tylko marzeniem, wkrótce ten koncept stał się mottem, przyświecającym im każdego dnia: stać się jednym z najlepszych łuczniczych sklepów internetowych w Polsce.

Myśl przewodnia każdego Twojego treningu:
Practice doesn't make perfect, perfect practice makes perfect.

Producenci sprzętu łuczniczego

Fuse Trophy Taker CBE AAE Cavalier Avalon PSE Elite Archery
Do góry
Zamknij